Uwaga! Dziś i jutro prognozowany silny wiatr. Zachowaj ostrożność podczas podziwiania współczesnej sztuki.

3

Blog Image

Obudziliśmy się słysząc nie mewy i falę obijające się o brzeg, a powiadomienie na telefonie od ALERT RCB

Gdańsk to kolejne miasto, w którym debiutowaliśmy w tym roku — tym samym kolejna edycja pełna stresu, niepewności ale i podniecenia, a jak nam zagrał wiatr — dosłownie i metaforycznie — dowiecie się w tym wpisie.

Ulica Elektryków to, z tego co wiemy, perełka mieszkańców trójmiasta, dlatego byliśmy niesamowicie podekscytowani możliwością organizacji wydarzenia właśnie tam. Wspólnie zgodziliśmy się, że takiego widoku z przestrzeni targowej jeszcze nigdy nie mieliśmy, choć być może jest to swego rodzaju delikatne skrzywienie ludzi z południa — w końcu w Krakowie ciężko o stocznie…

Nowością było dla nas także współdzielenie sali z kawiarnią. Szybko zauważyliśmy, że dzięki rozbudowanej strefie gastronomicznej zostawaliście z nami dłużej; dumaliście nad zakupami popijając kawę, a po czasie wracaliście do artystów z podjętą decyzją. Jest to na pewno rzecz, którą rozważymy podczas organizacji przyszłych edycji.

Jak już wspomniałam nadmorskie różnice, to trudno ominąć fakt, że w naszym mieście nie ma takich wiatrów. Jedną z niespodzianek było tym samym to, że flaga Targów Młodej Sztuki oficjalnie zakończyła swój żywot właśnie w Gdańsku, powalona przez matkę naturę oraz przejechana samochodem (być może również przez jakąś inną „matkę”).

Choć wiatr nas zaskoczył, dla Was — Drodzy Goście — możemy stwierdzić, że ewidentnie widać, że jest codziennością, o czym świadczyła imponująca frekwencja. Wasza obecność przerosła nasze oczekiwania — odważyłabym się nawet powiedzieć, że była równie liczna, jak podczas edycji we wspominanym wcześniej Krakowie.

“Brakuje nas w tym Gdańsku” — powiedział założyciel Targów Młodej Sztuki, Gleb Andreev, gdy rozmawialiśmy o tym wpisie.

I trudno ująć to lepiej. Bardzo zachwyciła nas liczba lokalnych artystów, którzy zdecydowali się rozpocząć swoją wystawienniczą przygodę właśnie na Targach Młodej Sztuki. To szczególnie nas wzrusza, ponieważ właśnie taki rodzaj komfortowej, bezpiecznej przestrzeni chcemy Wam — Drodzy Artyści — tworzyć. Dzięki takim momentom widzimy, że naprawdę się to udaje.

Dziękujemy wszystkim za doświadczanie młodej sztuki z nami — zarówno gościom, artystom jak i naszym patronom.


Ten wpis powstał w 100% dzięki pracy człowieka, bez użycia AI.

Autor tekstu: Kalina Mazur.

Zdjęcia: Gabriela Grzesiak.